Wg Kalaczakry dzisiaj wchodzimy w energię drzewa, czyli mówiąc po naszemu — zaczyna się wiosna. Energia drzewa to energia ruchu, wzrastania, postępu, tworzenia (narodzin). To także nadzieja, wizja, rozwijanie nowych pomysłów, siła rozumu i argumentów, a także energia gniewu (lub jego braku).
By budować harmonię ciała i ducha wiosną dietetyka medycyny tybetańskiej zaleca skupienie na 3 rzeczach:
Po pierwsze. Zimą nasza wątroba napracowała się, żeby utrzymać ciepło w ciele. Teraz dajemy jej odpocząć i zregenerować się, jedząc lekkostrawne jedzenie i unikając picia alkoholu. Możemy też popijać herbatkę szafranową, która oczyszcza i wzmacnia wątrobę.
Po drugie. Wiosna to także czas topienia Pekenu/flegmy. Przez całą zimę w naszych ciałach zbierał się gęsty śluz (energia wody), który teraz zaczyna robić się rzadki (“topnieć’). Stąd mokry kaszel, cieknące nosy, itd. Żeby przywrócić równowagę organizmowi, dobrze jest wiosną pić herbatę imbirową albo przegotowaną wodę (lekko ostudzoną nie wrzątek), jeść ryby, a do słodzenia używać miodu. Na śluz sprawdzi się też rokitnik i długi pieprz.
Po trzecie, zapobiegamy akumulacji wiatru (podniesiony Lung/wiatr przynosi ze sobą nerwowość, stres, problemy ze spaniem, pobudzenie, niestabilność, problemy z sercem itp.), np. pijąc herbatkę z goździków, jedząc regularne ciepłe posiłki i owoce. Dbanie o energię wiatru w ciele jest szczególnie ważne teraz, bo im mniej się go zbierze w ciele na wiosnę, tym lepsze będzie nasze samopoczucie latem.
Czy trzeba bać się menopauzy? 50% populacji to kobiety z symptomami menopauzy (permimenopauzą, menopauzą i postmenopauzą). Wiedziałaś o tym? Nie? Zamiast się bać i stresować, popraw koronę… To nasz czas. Piszę nasz, ponieważ sama jestem w wieku perimenopauzalnym, czyli poprzedzającym menopauzę i już się do niej przygotowuję. Tak, do menopauzy można się przygotować, Dojdziemy jeszcze do tego, ale zacznijmy od początku.
Co to jest menopauza?
Dla większości kobiet menopauza jest procesem stopniowym i obejmuje wiele fizycznych i fizjologicznych zmian w organizmie. Oznacza ostateczne ustanie miesiączkowania w wyniku utraty aktywności pęcherzykowej jajników, po którym przez okres 12 miesięcy nie wystąpiło już krwawienie. Menopauza występuje zazwyczaj między 45 a 55 rokiem życia. Może trwać średnio do czterech lat. Każda kobieta przechodzi menopauzę inaczej; niektóre kobiety przez to przechodzą przez ten etap z łatwością, dla innych to wymagające doświadczenie.
Uderzenia gorąca (trwające zwykle od kilkunastu sekund do minuty),
nagłe czerwienienie się skóry, uczucie pieczenia skóry,
Jak postrzega się menopauzę na Zachodzie a jak na Wschodzie
Trafiłam ostatnio na ciekawe badania antropologiczne. Niektórzy antropolodzy sugerują, że symptomy menopauzy mogą być zdefiniowane kulturowo, czyli zależą od tego, w jakiej kulturze żyjemy. Specyficzne czynniki społeczno-kulturowe, takie jak postrzeganie społeczne menopauzy, relacje rodzinne, wsparcie rodziny, dzieciństwo i religia odgrywają rolę w rozwoju objawów związanych z menopauzą. W społeczeństwach, w których dominującą rolę odgrywają mężczyźni, jest więcej symptomów menopauzy niż w tych, w których główną funkcję pełnią kobiety np. Mosuo (Yunnan, Chiny).
W Japonii menopauza jest uważana za naturalny etap życia, a samo słowo menopauza, konenki, oznacza czas odnowy i energię. Co ciekawe przebiega ona praktycznie bezobjawowo, co może wiązać się z dużą ilością przetworzonej soi w diecie. Tak niewiele Japonek zgłasza uderzenia gorąca (tylko 25%-50%), że podobno lokalne media musiały stworzyć na nie nowe określenie „hotto furasshur”.
W Indiach, w przeciwieństwie do Japonii, menopauza nie przebiega bezobjawowo. Kobiety skarżą się na obfite krwawienia w okresie okołomenopauzalnym, a także bóle stawów i zmęczenie. Wydaje się jednak, że dominującą postawą jest przekonanie, że jest to czas wyzwolenia kobiety z ograniczających ją wcześniej obyczajów.
W Chinach menopauza jest również postrzegana jako „odrodzenie”. To czas, w którym można zaoszczędzić energię, która wcześniej była wykorzystywana do rodzenia i wychowywania dzieci.
Tymczasem u nas (i w ogóle na Zachodzie, bo to o wiele szerszy problem) menopauza jest postrzegana jako zdarzenie medyczne. Czy widziałaś kiedyś albo słyszałaś reklamy preparatów dla dojrzałych kobiet? Są o tym, że to taki “trudny czas. Będziesz źle się czuć, utyjesz, nie będziesz mogła na siebie patrzeć w lustrze bez obrzydzenia. No bo przecież, nie będziesz już kobietą, nie będziesz sobą. Jedyne co może Cię uratować, to cudowne tabletki, tej czy innej firmy, które zamienią Twoje życie w raj na ziemi. Reklamy sprawiają, że zaczynasz bać się menopauzy 🙂
Kobiece lęki
1. Boimy się menopauzy, bo to coś strasznego, czego nie znamy
Miliardy kobiet przeszły przez to przed tobą i mną i my też to przejdziemy. Oczywiście mogą być pewne niedogodności, ale… są też naturalne remedia na nie.
2. Boimy się menopauzy, bo to choroba
Menopauza została zmedykalizowana i zpatologizowana przez farmację i reklamy. Tak nie musi być. Jest to naturalnie występująca zmiana w twoim ciele (i życiu!). Nie trzeba jej leczyć – potrzebujesz tylko się przygotować i poznać remedia na typowe niedogodności.
3. Boimy się hormonalnej terapii zastępczej
Hormony mogą być pomocne w pewnych przypadkach, ale nie każda kobieta ich potrzebuje. Istnieje wiele opcji, które pomogą Ci ułatwić to przejście, naturalnie i bez ryzyka.
4. Boimy się pogorszenia życia seksualnego
Przyjemność jest ważna, a przejście do menopauzy nie oznacza, że twoje życie seksualne musi się zakończyć. Badania pokazują, że kiedy nauczymy się pracować z potrzebami naszego organizmu, statystycznie nasze życie seksualne staje się lepsze niż kiedykolwiek.
5. Boimy się, że będziemy stare, nieważne i nic dobrego nas już nie czeka
Masz przed sobą kolejne 40 lub więcej lat. Jesteś mądrzejsza, bardziej świadoma i nic cię nie ogranicza. Możesz robić, co zechcesz, możesz być, kim zechcesz. Możesz odkryć siebie na nowo w dowolny sposób!
Jakie jest podejście medycyny tybetańskiej do menopauzy?
Jak powiedziała moja nauczycielka dietetyki medycyny tybetańskiej – dr Phuntsok Wangmo, w Tybecie menopauza nie jest problemem. Dopiero gdy przyjechała na zachód (do USA), zobaczyła, jak wiele cierpienia menopauza generuje w życiu kobiet.
Medycyna tybetańska traktuje menopauzę jako naturalny, niewymagający “leczenia” proces. Kiedyś, gdy byłaś dziewczynką, nie miałaś okresu, a potem on się pojawił. Teraz masz menstruację, ale ona niedługo zniknie. Nie masz powodu by bać się menopauzy – to ten sam proces, tylko o odwrotnym kierunku; znasz go, ponieważ już raz go przechodziłaś.
Wraz z wiekiem elementy budujące nasze ciało zanikają, wzrasta energia wiatru Lung. Starzejemy się i nasilają się w nas negatywne emocje. Objawy menopauzy są związane z brakiem równowagi „pięciu elementów”. Na tym etapie życia zdrowie kobiece zależy głównie od energii wiatru/Lung i konstrukcji termicznej naszego ciała.
Ale jest też dobra wiadomość! Możemy pracować z 5 elementami i przygotować się do menopauzy. W poszanowaniu dla własnego ciała i emocji, z lekkością.
Jak poznać, że trzeba się przygotowywać?
Perimenopauza naturalnie zaczyna się po czterdziestce i może trwać nawet 8 lat przed menopauzą. Jakie są jej oznaki? Miesiączki stają się nieco nieregularne, w związku z tym możesz mieć dłuższe lub krótsze cykle. Na przykład całe życie miałaś cykl 28 dni, a od jakiegoś czasu masz 24 i ten stan się utrzymuje. Możesz mieć lżejsze lub cięższe krwawienia niż dotychczas. Ponieważ zbliżasz się do menopauzy, możesz zauważyć łagodne uderzenia gorąca, problemy ze snem i zmiany w popędzie seksualnym.
To bardzo ważne — silne zmiany, dyskomfort lub ekstremalne objawy oznaczają brak równowagi hormonalnej, dlatego trzeba skonsultować się z ginekologiem!
Na czym polega przygotowanie do menopauzy?
Najprościej mówiąc, na zmianie diety i stylu życia. To podejście długofalowe, które jak każda praca z przyczynami wymaga czasu.
Po pierwsze — odpowiednia dieta
Jedzenie, które będzie kontrolować energię wiatru/Lung (na przykład: bulion mięsny, oliwa z oliwek, masło klarowane, mleko, czosnek, gałka muszkatołowa, kminek itp). A także w zależności od symptomów i termiki ciała ogrzewać lub chłodzić organizm. Zawsze trzeba mieć w pamięci ogień trawienny, żeby go zbytnio nie osłabić. Warto włączyć do diety przetworzoną soję (np. tofu). Wpływa on pozytywnie na gospodarkę hormonalną (ale jeśli mamy poważne problemy z nadmiarem wiatru/Lung, to dobrze jest zachować umiar).
Po drugie — starać się zmienić styl życia
Mniej stresu. Więcej odpoczynku. warto zwolnic i zadbać o siebie, a zwłaszcza o kości (w medycynie tybetańskiej uważane są za dom energii wiatru/Lung), nerki (nerki są odpowiedzialne nie tylko za układ moczowy, ale i za narządy płciowe), żołądek i jelito cienkie (trawienie).
Po trzecie — ruszać się systematycznie
Ruch wzmacnia kości, poprawia nastrój, buduje poczucie dobrostanu, Badania naukowe dowodzą, że joga (w tym joga tybetańska) bardzo dobrze oddziałuje na kobiety w czasie menopauzy, regulując poziom hormonów.
Nasza dieta i styl życia powinny być dostosowane nie tylko do charakterystyki naszego ciała, ale także do symptomów, jakie u siebie obserwujemy, pory roku, oraz miejsca, w którym mieszkamy.
I tu zaczyna się cała zabawa…
JEŚLI…
Masz około 45 latizauważasz pierwsze oznaki zbliżającej się menopauzy, albo jesteś już w trakcie i chcesz wyruszyć w tę podróż bez stresu, z lekkością i poszanowaniem swojego ciała. Jeśli nie poddajesz się presji reklam i opowieściom o tym, że dzieje się z Tobą coś złego, nienaturalnego i chcesz z lekkością wejść w nowy etap życia i rozkwitnąć w nim jeszcze bardziej.
Medycyna tybetańska ma korzenie w starożytnej, rdzennej kulturze Tybetu. Wg badań prowadzonych na Wydziale orientalistyki Uniwersytetu Neapolu przez prof. Namkhai Norbu, ma ona (podobnie jak i cała kultura Tybetu) przeszło 5000 lat historii. Wywodzi się ze starożytnego królestwa Shang Shung. Królestwo to rozciągało się w zachodniej i północno-zachodniej części płaskowyżu tybetańskiego. Wprawdzie z tego okresu nie zachowały się przekazy pisane, ale wiele na ten temat możemy znaleźć w naukach przeddbuddyjskiej tradycji Bon, Religię, która wywarła wpływ na filozofię i praktyki buddyzmu tybetańskiego. Władcy Shang Shung byli często wymieniani w starożytnych tekstach tybetańskich jako pierwotni władcy dzisiejszego zachodniego Tybetu.
Początki
Tonpa Shenrab Miwoche (założyciel religii Bon) zgromadził wiedzę rdzennych mieszkańców Tybetu o lokalnych roślinach i ich różnych zastosowaniach poprawy zdrowia. Wiedzę tą przekazał jednemu ze swoich synów. Wiele wieków później (w VIII w.) w klasztorze Samye w Tybecie odbyła się pierwsza w historii międzynarodowa konferencja poświęcona medycynie tybetańskiej. Uczestniczyli w nim lekarze z Indii, Chin, Persji, Grecji i innych rejonów znanego Tybetańczykom świata. Większość historyków uważa, że po konferencji Yuthok Yonten Gonpo Starszy, wybitny lekarz tybetański, zsyntetyzował najlepsze teorie i praktyki medyczne. Niestety pominął w nich rolę Tonpy Shenraba Miwoche. Dlaczego? Gdyż w VIII w. mówienie o Bonie inaczej niż w negatywny sposób było niepoprawne politycznie. W końcu to dopiero chwilę wcześniej buddyzm został religią państwową, wypierając z tej roli nie inaczej, tylko religię Bon.
Hola, hola powiesz a Songtsen Gampo? Przecież był pierwszym buddyjskim królem. Tak, był, ale… To tak jak z naszym Mieszkiem I. Władca ze względów politycznych odszedł od wiary przodków, wziął sobie żonę z kraju ościennego. Songtsen wziął sobie nawet dwie małżonki — Nepalkę i Chinkę. Dwór przeszedł na nową religię, a lud nadal wyznawał wiarę przodków. W przypadku Tybetu była to religia Bon. Sytuacja zmieniła się dopiero za panowania Trisonga Detsena. Wszyscy mieszkańcy mieli zostać buddystami, a wraz z tym pojawiła się niechęć do „starej” tradycji.
Ojcowie medycyny tybetańskiej
Oficjalnie za ojca medycyny tybetańskiej uważa się Yuthoka Yontena Gonpo Młodszego (XII w.). Przypisuje się mu skomponowanie Czterech tantr medycznych (Gyu Zhi). Za innego z ojców medycyny uważa się Tangtonga Gyalpo (XIV w.). Tangtong był budowniczym mostów żelaznych, twórcą opery tybetańskiej ache lhamo oraz lekarzem, który opracował wiele używanych do dzisiaj receptur leków. W 1968 r. Sangye Gyatso — lekarz i regent Wielkiego Piątego Dalajlamy w Lhasie na wzgórzu Chakpori wzniósł pierwszą uczelnię medyczną. W tym czasie namalowano także siedemdziesiąt dziewięć tanek medycznych przedstawiających ludzką anatomię, zredagowano i opublikowano Gyu Zhi. Aby zachować i rozszerzyć medycynę tybetańską, Wielki XIII Dalajlama (1876-1933) w 1897 nakazał rozwinięcie studiów nad medycyną tybetańską i nauczanie jej większej ilości osób. W 1916 r. założył w Lhasie drugi uniwersytet medyczny – Men-Tsee-Khang (Instytut Medyczno-Astrologiczny). Na jego potrzeby stworzono drugi zestaw tanek medycznych Sangye Gyatso, co uratowało je przed późniejszym zniszczeniem z rąk Chińczyków.
Medycyna tybetańska obecnie
W 1949 roku Chińczycy najechali Tybet. 10 lat później, 10 marca 1959 roku bezlitośnie stłumili pokojowe demonstracje tybetańskie w Lhasie. Bojownicy tybetańscy używali kolegium medycznego Chakpori jako twierdzy, skąd strzelali do armii chińskiej. Budynek, w którym mieściło się kolegium, został doprowadzony do ruiny. Usunięto ją na początku lat osiemdziesiątych, by zrobić miejsce dla stojącej do dziś ogromnej anteny telewizyjnej. Podczas rewolucji kulturalnej (1966-1976) Chińczycy zniszczyli ponad 6000 klasztorów Zburzyli posągi, spalili księgi religijne i astrologiczno-medyczne. Zniszczyli lasy i dokonali niewyobrażalnych zniszczeń flory i fauny. W bezpośredniej konsekwencji chińskich represji zginęło ponad 1,2 miliona Tybetańczyków.
Obecnie, tajemna wiedza medyczna zarezerwowana dla mnichów i klasztorów, zatacza szerokie kręgi. Tybetański Uniwersytet Tradycyjnej Medycyny Tybetańskiej i Szkoła Medyczna Uniwersytetu Qinghaiskiego oferują kursy medyczne i praktyki. Wielu tybetańskich lekarzy praktykuje i naucza na Zachodzie. Również Tybetański rząd na uchodźstwie dba o zachowanie tybetańskiej tradycji medycznej. Ustanowiony w 1961 r. w Dharamsali, Men-Tsee-Khang (Tybetański Instytut Medycyny i Astrologii) posiada 48 filii w Indiach i Nepalu.
Na czym polega medycyna tybetańska (tyb. sowa rigpa, czyli sztuka leczenia)? Na dążeniu do szczęścia. Celem naszego życia jest szczęście. Każda istota chce być szczęśliwa i unikać bólu i cierpienia. Postępowanie zgodnie ze wskazaniami medycyny tybetańskiej pozwalają uświadomić sobie, jak Twoje myśli i zachowania wpływają na Twoje zdrowie i poczucie szczęścia.
Czym jest zdrowie?
Jeszcze do niedawna, definicja zdrowia określała ten stan jako brak choroby i kalectwa. Na szczęście obecnie odchodzi się od takiego postawienia sprawy. Najnowsza definicja Światowej Organizacji Zdrowia WHO mówi, że
“ zdrowie jest stanem pełnego/całkowitego dobrego samopoczucia/dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego, a nie tylko brakiem obiektywnie istniejącej choroby czy niepełnosprawności”.
I pierwsza część tej definicji jest w swej istocie bardzo “tybetańska”.
Zdrowie to równowaga, a choroba to brak równowagi (już rozumiesz zapewne, skąd wzięła się nazwa mojej strony). Dążymy do bycia w równowadze i staramy się dostrzec i usunąć zaburzenia tejże. Choroba czy też brak równowagi mogą pojawić się na długo (nawet i 10 lat wcześniej) przed pojawieniem się objawów fizycznych lub zanim objawy staną się tak poważne, że zwrócisz się o pomoc do lekarza. Medycyna tybetańska pracuje z tzw. korzeniem problemu (czyli przyczyną), nie zajmuje się usuwaniem objawów. Już to wyjaśniam. We Wrocławiu gdzie mieszkam, wiele osób ma problemy z permanentnie cieknącym nosem, co ma związek między innymi z nadmiarem zimnego elementu wody (przez miasto płynie 7 większych rzek i 20 mniejszych, nie liczę kanałów itp.). Zatrzymanie kataru nie rozwiązuje problemu, bo katar jest objawem. Przyczyna leży daleko poza nosem — w nadmiarze zimna w ciele i słabym trawieniu i to z tym będzie pracowała medycyna tybetańska.
Jesteśmy zbudowani z energii
Medycyna tybetańska uczy, że wszystkie żywe istoty zbudowane są z energii. Urodziłaś/urodziłeś się z wyjątkową naturą tzw. konstytucją, składającą się z trzech podstawowych energii: Lung, Tripa i Peken. Lung/wiatr to energia ruchu (porusza naszym ciałem, ale i wszystkim, co się w nim znajduje). Tripa, ogień to energia ognia (ciepło w naszym ciele). Peken/woda+ziemia to energia zimna i wody. Medycyna tybetańska jest sztuką utrzymywania tych trzech energii naszego ciała w równowadze. Konstytucja każdego człowieka ma zarówno mocne, jak i słabe strony. Warto ją poznać, aby wzmacniać jej zalety i pracować ze słabościami. Zrób test, aby poznać typ swojego ciała i dominujące energie.
Twoje zachowanie wpływa na Ciebie, innych ludzi i środowisko. Czasami Twoje wybory mają natychmiastowy i oczywisty skutek, a efekty pojawiają się po długim czasie. Na moim własnym przykładzie. W przeszłości często zajadałam stres makaronem, co krótkoterminowo przyniosło dobry efekt — uspokojenie emocji, ale po latach okazało się być przyczyną nieprzebranych pokładów śluzu w moim ciele. Być może znasz to uczucie, że jesz coś i natychmiast cieknie Ci z nosa… Medycyna tybetańska uczy, że ważna jest świadomość konsekwencji swoich wyborów — tych natychmiastowych i tych odroczonych.
Ważne są Twoje codzienne wybory
Cierpienie, fizyczne, psychiczne, jest nieodłączną częścią naszego życia. Cierpienie wynika z negatywnej interpretacji życia — nie dostrzegamy pozytywów sytuacji. Leczenie zaś polega na tworzeniu zdrowego umysłu i dokonywaniu wyborów, które przywrócą równowagę energii Lung, Tripa i Peken w ciele. Na dokonywaniu wyborów, które prowadzą nas do trwałego spokoju i dobrego samopoczucia, które wynikają z pozytywnego myślenia i zrównoważonego stylu życia.
Jak budować równowagę ciała i umysłu?
Po pierwsze pracować z tzw. trzema truciznami, czyli emocjami, które stanowią przyczynę nierównowagi w Ciele. Antidotum dla pożądania, przywiązania, chciwości, które podnoszą energię wiatru w ciele, będzie hojność, życzliwość, czy akceptacja nietrwałości. Na gniew, wrogość i agresję (podnoszące energię ognia), pomoże współczucie i działania przynoszące pożytek innym. Na urojenia, dezorientację i ograniczony umysł (podnoszące energię wody i ziemi) pomoże uważność i bycie tu i teraz.
Dokonując wyborów na podstawie znajomości naszej unikalnej budowy energetycznej (konstytucji), możemy oddziaływać na pojawiające się objawy nierównowagi. Czyli mówiąc najprościej — zwiększyć jakąś energię, której nam brakuje, albo obniżyć ją, jeśli jest za wysoka. Przykład. Masz bardzo suchą skórę, jesteś chudziakiem i nerwusem — to oznacza, że twoja energia Peken (wody i ziemi) jest za niska. Żeby ją podnieść, w swojej diecie zwróć szczególną uwagę na ziemniaki, warzywa korzeniowe, ser biały, banany itp. Jeśli natomiast ciągle cieknie Ci z nosa, to znaczy, że masz nadmiar tej energii (np. przy cieknącym nosie), to zdrowym wyborem będzie unikanie tych produktów.
Praca z emocjami i dokonywanie dobrych wyborów w życiu może przywrócić równowagę ciała i umysłu. Dobre samopoczucie to trwający całe życie proces życia w harmonii ze swoim ciałem i jego konstytucją. Kluczem jest bycie w równowadze i uświadomienie sobie, że odpowiedzialność za Twoje własne szczęście i dobrostan leży tylko i wyłącznie w Twoich rękach. To filozofia medycyny tybetańskiej w pigułce.
Wyobraź sobie, że możesz jeść wszystko, na co masz ochotę – i czuć się lekko, pełna energii i w harmonii ze swoim ciałem.
Co, gdybyś zasypiała spokojnie, jak niemowlę, a rano budziła się wypoczęta, bo stres przestałby rządzić Twoim dniem? Twoje trawienie to klucz do zdrowia, energii, witalności i spokoju. Chcesz poczuć różnicę? Zapraszam Cię na indywidualną konsultację dietetyczną, podczas której wspólnie przywrócimy równowagę Twojemu ciału.
Oxymel — brzmi dziwnie, ale to znana już w starożytnej Grecji mieszanka octu owocowego i miodu, stosowana w celach leczniczych. Dzisiaj chcę Cię zachęcić do zadbania o odporność (bo zima, czy chcemy tego, czy nie nadejdzie, a z nią katary i przeziębienia).
Wersja do nastawiania której cię zachęcam, nazywana jest potocznie ognistym cydrem. Brzmi nieźle, co? Rozgrzewa, pomaga chronić się przed przeziębieniem i grypą lub łagodząc objawy, jeśli już się zachorowało. Będzie także poprawiać trawienie.
Oxymel — czego będziemy potrzebować?
– Octu jabłkowego (możesz zrobić sam/sama — potrzeba jabłek — mogą być ogryzki, przegotowanej wody i cukru i jakiś miesiąc, albo kupić ocet jabłkowy w sklepie — ważne, żeby był to tzw. ocet żywy)
– cebuli
– czosnku
– chrzanu w korzeniu (ja dałam suszony, bo taki mi został po robieniu ogórków małosolnych)
– chili
– imbiru
– miodu (płynnego), ale to za miesiąc.
Oprócz tego potrzebujesz jeszcze słoika z zakrętką.
Rzecz jest banalnie prosta — kroimy warzywa na grube kawałki, wkładamy do słoika, zalewamy octem. Warto zmierzyć ile octu wlaliśmy, bo za miesiąc będziemy dodawać miód (30-40% ilości wlanego octu). Odstawiamy w ciemne miejsce co najmniej 2 tygodnie a najlepiej miesiąc.
Nie ma żadnego konkretnego przepisu — ważne jest działanie terapeutyczne warzyw i ziół. Do wersji podstawowej możesz dodać cytrusy, tymianek, kurkumę, rozmaryn, szałwię, oregano…
Po miesiącu ocet odcedzamy, warzywa wyciskamy (zostało w nich dużo dobra). Do płynu dodajemy miód. Przelewamy do czystych butelek.
Zapobiegawczo pijemy 1 łyżeczkę do 1 łyżki dziennie z ciepłą wodą. Leczniczo 1 łyżeczka – 3 razy dziennie. Można też użyć ognistego cydru do sosów albo do frytek.
Co na to dietetyka medycyny tybetańskiej?
Przeanalizowałam sobie ten skład z punktu widzenia dietetyki medycyny tybetańskiej. Ognisty cydr będzie dobroczynnie działał dla osób z problemami albo charakterystyką Lungu/wiatru i Pekenu/ziemi+wody.
– Rozgrzewa (to częsta bolączka osób z Lungiem),
– Buduje ogień trawienny, czyli super dla Pekenu, któremu często doskwiera niestrawność.
-Topi śluz i “oponki”, czyli także problemy pekenowe.
Kto powinien uważać? Osoby z aktywnymi problemami nadmiaru Tripy, czyli ognia — zgaga, refluks, itp…
Czy można zamienić miód w oxymelu na coś innego? Moim zdaniem nie — melasa i syrop klonowy, że o cukrze nie wspomnę, nie mają w tym przypadku pożądanych właściwości, w przeciwieństwie do miodu, który jest świetny na problemy pekenowe, w tym śluz. Mam w domu dwa słoiki miodu — faceliowy i lipowy. Do oxymelu wybiorę, ten drugi, bo bardziej rozgrzewa, ale Ty możesz wybrać, jaki chcesz.
Zachęcam Cię bardzo do robienia sobie takich prostych receptur domowych. Domowy ocet jabłkowy jest u mnie standardem. Używam go do zasmażanej kapusty czerwonej, do zakwaszania barszczu ukraińskiego, albo buraczków zasmażanych, no i do płukania włosów. Wczoraj nastawiliśmy z Maćkiem ocet winny. A na przyszły rok (bo już teraz za późno) planuję ocet balsamiczny z czarnego bzu…
Wyobraź sobie, że możesz jeść wszystko, na co masz ochotę – i czuć się lekko, pełna energii i w harmonii ze swoim ciałem.
Co, gdybyś zasypiała spokojnie, jak niemowlę, a rano budziła się wypoczęta, bo stres przestałby rządzić Twoim dniem? Twoje trawienie to klucz do zdrowia, energii, witalności i spokoju. Chcesz poczuć różnicę? Zapraszam Cię na indywidualną konsultację dietetyczną, podczas której wspólnie przywrócimy równowagę Twojemu ciału.
Nazywam się Iwona Bartoszcze, jestem dietetyczką medycyny tybetańskiej. Pomagam zadbać o zdrowie, równowagę emocjonalną i pełnię energii — żebyś miała/miał więcej życia w życiu.
Tybetem, jego tradycjami i kulturą interesuję się, odkąd pamiętam. Od prawie 20 lat jest to część mojej pracy zawodowej (przez 12 lat pracowałam jako pilotka podróży do Tybetu i Bhutanu; w mojej drugiej firmie — Wyprawy do Azji przygotowuje podróże w te rejony). Piszę i publikuję na temat Tybetu i Bhutanu.
Na co dzień buduję mosty między kulturami. Wejście w świat tybetańskiej tradycji leczniczej jest dla mnie naturalną konsekwencją moich podróży i zainteresowań. W mojej pracy łączę wiedzę zaczerpniętą z tybetańskich tantr medycznych z naszymi lokalnymi tradycyjnymi recepturami.
Oby przyniosło to pożytek wszystkim czującym istotom!
Używamy plików cookies, aby nasza strona działała płynnie i dopasowywała treści do Twoich potrzeb. Możesz zdecydować, na co wyrażasz zgodę.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.