Kawa i herbata

Kawa i herbata

Dzisiaj kilka słów o herbacie i kawie. Obie mają smak gorzki, czyli dominuje w nich zimno (gorzki to najbardziej wychładzający smak), szorstkość (czyli działanie na nasze rurki w ciele niczym szczotka do butelek) oraz suchość (czyli herbata/kawa nie nawadnia naszego ciała).

Wyjątek stanowi herbata roiboos, która w smaku jest słodka — czyli będzie mniej wychładzająca od innych herbat, bardziej nawadniająca, ale też będzie budować ciężkość w ciele (nie najlepsza dla Pekenu).

Im bardziej gorzka w smaku, tym te cechy są mocniejsze, im herbata (liść)/kawa (ziarno) jaśniejsza, tym bardziej wychładzająca. Herbata będzie bardziej wychładzająca od kawy.

Jeśli dodamy do nich mleko (słodkie, zimne i ciężkie) i cukier (słodki, zimny) – to mamy „zimny klops” gotowy. Kraje, w których pije się dużo takiej herbaty albo kawy, mają największą ilość zachorowań na cukrzycę. W statystykach króluje Pakistan – 30% populacji ma zdiagnozowaną cukrzycę. Jako remedium na ten problem powstała masala tea, czyli herbata z przyprawami, które wyrównują termikę napoju. Cukrzycy sprzyja też mało ruchu (to tak dla przypomnienia, bo to przypadek Polski właśnie).

Wracamy do herbaty i kawy. Pu’erh i matcha są najbardziej gorzkie. Podobnie herbata zielona. Również darjeeling ma sporo goryczki. Tu wpisuje się także yerba mate (choć to formalnie nie herbata). Matcha, herbata zielona, biała, zielona kawa będą bardziej wychładzające niż kawa zwykła i herbata czarna, czy pu’erh.

Herbata i kawa jako remedium

Picie herbaty/kawy (bez mleka, bez cukru), będzie dobre dla Pekenu. Bardzo gorzkie herbaty — matcha, puerch — mocno dodają energii (budują wiatr), której często pekenowi brakuje, ale warunek jest jeden, trzeba dodawać przypraw ogrzewających. No i nie przesadzać z ilością wypitych szklanek (max. 3 dziennie). Matcha i pu’erh będą też dobre na oczyszczanie rurek — cholesterol, odchudzanie, ale i tu trzeba pamiętać, żeby równoważyć element zimna.

Dla osób z wysokim wiatrem (Lung)najlepszy będzie roiboos (nie potrzebujesz dodatkowej energii, nie masz problemów z otyłością i cholesterolem), a lekkie uziemienie zawsze Ci się przyda. 😉 Pamiętaj, że roiboos wychładza.

Dla osób z dużym ogniem w ciele (Tripa), herbata i kawa będą o.k. – aspekt zimna jest dla Ciebie korzystny. Unikaj natomiast herbat bardzo gorzkich w smaku — element szorstkości z herbaty podbija element ostrości, którego masz dużo w ciele (ostrość, to skłonność do gniewu na przykład), może Ci być trudniej zapanować nad emocjami.

A i jeszcze jedno… Herbata/kawa mrożona to mrok i samo zło! 🙂 (jak lody).

Na koniec jeszcze jedna uwaga — jeśli pijesz herbatę/kawę rano — KONIECZNIE dodawaj do niej kardamon, żeby nie obciążać nadmiernie nerek.

Mikrobiom, drugi mózg w jelitach

Mikrobiom, drugi mózg w jelitach

Wewnątrz i na zewnątrz naszego ciała żyje 39 trylionów organizmów, wliczając w to bakterie, wirusy i grzyby — to tzw. mikrobiom. Mają one kluczowy wpływ na kondycję naszych organizmów. Jeszcze nie dawno stwierdzenie, że w jelitach mamy drugi mózg, który steruje naszym samopoczuciem i odpornością, wywołałoby rozbawienie. Teraz to naukowo potwierdzony fakt. W jelitach mamy 5 razy więcej neuronów niż w rdzeniu kręgowym. No i jest jeszcze nerw błędny — bezpośrednie połączenie, przez które nasze jelita „gadają” sobie bezpośrednio z mózgiem.

Mikrobiom w jelitach

Otóż okazuje się, że to, co się dzieje w jelitach, nie tylko odbija się na naszym ciele, ale i na naszej psychice. Nasz mózg i jelita połączone są nie tylko nerwem błędnym, ale także przez tzw. neuroprzekaźniki — np. serotoninę (90% powstaje w jelitach). Serotonina odpowiedzialna jest m.in. za procesy zasypiania, kontrolę nastroju i samopoczucia, poziom serotoniny ma wpływ na potrzeby seksualne i apetyt. Inny z produkowanych w jelitach neuroprzekaźników, zwany kwasem gamma-aminomasłowym (GABA), pomaga kontrolować uczucia strachu i niepokoju.

W jelitach znajduje się także nasz system odpornościowy. Buduje go mikrobiom, czyli bakterie, które w nas mieszkają, a które przyjmujemy wraz z jedzeniem. W samym jelicie grubym mamy ich 100 bilionów. Wg najnowszych badań ich działanie wpływa na nasz nastrój. Odgrywa także kluczową rolę przy zachorowaniach na depresję, autyzm czy chorobę Alzheimera. Bakterie jelitowe chronią nas także przed wieloma innymi chorobami.

Estrobolom — bakterie odpowiedzialne za zdrowie kobiece

Budowanie zdrowego mikrobiomu jest szczególnie istotne dla kobiet. Dlaczego? Otóż w kobiecych jelitach wyróżniono grupę bakterii, które ochrzczono mianem estrobolomu. Są one bowiem odpowiedzialne za regulację poziomu estrogenu, a zatem decydują o zdrowiu kobiecym (o PMS-ie, endometriozie, PCOS itd.). A żeby było jeszcze ciekawiej, to ostatnie badania wykazały również, że mikrobiom jelitowy wpływa na mikrobiom w tkance piersi. To niesamowity przykład połączenia tego, co wydaje się oddzielnymi obszarami naszego ciała.

Jeśli masz problem z nawracającymi intymnymi infekcjami grzybiczymi, to znaczy, że Twój mikrobiom jelitowy jest słabiutki. Zacznij od wzmocnienia go.

Jak to się ma do dietetyki medycyny tybetańskiej?

Tybetańscy lekarze nie mieli wprawdzie mikroskopów i nie mogli oglądać bakterii i wirusów, ale już w XII w. mieli świadomość, że zdrowie jelit jest kluczowe dla zdrowia organizmu i naszych emocji. Druga tantra medyczna zwana objaśniającą mówi: 

„Cała fizjologia i psychologia zależy od transformacji jedzenia w ciele”.

Metaboliczna siła jest główną siłą zdrowia, ponieważ produkcja zdrowych substancji odżywczych i eliminacja toksyn zależą od właściwego funkcjonowania ognia trawiennego. Zapewnia to dobrą cyrkulację energii witalnej, wchłanianie substancji odżywczych i skuteczną eliminację toksyn, co jest podstawą dobrego zdrowia oraz równowagi ciała i umysłu. Kolejna rzecz, znana tybetańskim menpom (lekarzom) — większość chorób fizycznych i psychicznych ma swoją przyczynę w problemach z trawieniem. Reasumując, dobrze funkcjonujący żołądek i jelita, to zdrowe ciało i zdrowe emocje

Jak zbudować zdrowy mikrobiom, czyli zdrowe jelita?

Żeby być zdrowym i mieć dużo energii i spokojny umysł, powinniśmy zadbać o nasz mikrobiom.

Co lubi nasz mikrobiom?

  • Warzywa. Im bardziej różnorodne, tym lepiej. Gotowane, pieczone, podsmażane na niewielkiej ilości oleju, w sosie, w zupie, jak tam chcesz, byle na ciepło. Surowe warzywa są ciężkostrawne, a nasze żołądki nie są przystosowane do jedzenia surowizny.
    Dla dziewczyn, ze szczególnym uwzględnieniem siemienia lnianego, warzyw liściastych — brukselka, jarmuż, kapusta, kalafior itp., roślin strączkowych (jeśli nie masz dużej nierównowagi wiatru), tofu, tempehu — to buduje równowagę babskich hormonów.
  • Probiotyki: kiszonki, kefir i jogurt (ostrożnie, bo jeśli jemy je w dużych ilościach i niewłaściwych porach roku i dnia, mogą nam wysadzić cały ogień trawienny w kosmos, zwłaszcza jeśli mamy zimną konstytucję, a jak dowodzi już Abhidarmakosa — ciepło, to życie :-)). Z kiszonkami powinny uważać natomiast osoby z nadmiarem ognia — w zbyt dużych ilościach mogą powodować nadkwasotę. Oczywiście możesz brać tabletki, ale bez trwałej zmiany diety, pracujesz ze skutkami, a nie z przyczyną.
  • Prebiotyki: karczochy, topinambur, czosnek, pory, cebulę, szparagi, buraki, zielony groszek, grejpfrut, rośliny strączkowe, kaszę gryczaną.

Co jeszcze pomaga w budowaniu zdrowej flory bakteryjnej w jelitach? Zwierzak, zwłaszcza jeśli bawimy się z nim na zewnątrz. Zabawa z dzieckiem na dworze. Ruch na świeżym powietrzu. Ogródek (kontakt z ziemią), choćby kilka doniczek na balkonie.

Czego nasz mikrobiom nie lubi?

  • Antybiotyków, to oczywiste i nie ma się nad czym rozwodzić.
  • Cukru, nie tylko tego przetworzonego, ale naturalnego też. Bardzo słodkie i suszone owoce powinny być jedzone z umiarem.
  • Mocno przetworzonej żywności. I tu uwaga, przetworzona żywność, to nie tylko niesławna zupka, chińska, ale i parówka wegetariańska, czy wegański ser. Już 3 dni spożywania takiej żywności nadwyrężają nasze jelita, a 10 dni zmniejsza różnorodność mikrobiomu o 40%.
  • Chemikaliów, pestycydów, herbicydów i innej chemii występującej w środowisku.
  • Nadmiernej sterylności. Mycia się zbyt silnymi środkami, ciągła dezynfekcja siebie i wszystkiego wokół.

Choć może brzmi to nieco dziwnie, ale dbanie o zdrowie naszych jelit i zamieszkującej jej mikrobioty ma kluczowe znaczenie dla naszego zdrowia, energii, witalności i dobrych emocji. Jest także kluczowe dla zdrowia kobiecego. Przeżywamy obecnie „epidemię” zachorowań na syndrom policystycznych jajników (PCOS), endometriozę i innych dolegliwości wynikających z nierównowagi hormonów w ciele. Warto wspomóc się wprowadzając proste zmiany w naszych nawykach żywieniowych i stylu życia.


być w równowadze, medycyna tybetańska, dietetyka medycyny tybetańskiej, zdrowie holistyczne kobiet, problemy z trawieniem, zdrowe jelita, menopauza, zdrowie kobiety po 40-ce

Wyobraź sobie, że możesz jeść wszystko, na co masz ochotę – i czuć się lekko, pełna energii i w harmonii ze swoim ciałem.

Co, gdybyś zasypiała spokojnie, jak niemowlę, a rano budziła się wypoczęta, bo stres przestałby rządzić Twoim dniem? Twoje trawienie to klucz do zdrowia, energii, witalności i spokoju. Chcesz poczuć różnicę? Zapraszam Cię na indywidualną konsultację dietetyczną, podczas której wspólnie przywrócimy równowagę Twojemu ciału.


Masz problemy z trawieniem?

Masz problemy z trawieniem?

Masz problemy z trawieniem, albo tzw. słabe trawienie?. Co to znaczy, że trawienie jest słabe? Twój organizm nie wytwarza wystarczającej ilości energii, żeby zamienić jedzenie, na substancje odżywcze. Jeśli wyobrazisz sobie swój, żołądek jako wielki gar wypełniony jedzeniem, który stoi na kuchence, to ogień pod nim jest zbyt malutki, niewystarczający, żeby ugotować jedzenie. I tak stoi ono w tym garze i stoi, aż się zepsuje (w rzeczywistości zamienia się na śluz). Nie wytwarza się wystarczająca ilość substancji odżywczych (tyb. dangma), co oznacza, że Twoje organy wewnętrzne są niedożywione i słabe. I… mają jeszcze mniej energii na trawienie… Błędne koło. Im mniej jesz, tym bardziej tyjesz…

No dobra, ale skąd mam wiedzieć, że moje trawienie jest słabe?

Mam do Ciebie kilka pytań:

  • Masz często wzdęty brzuch?
  • Bąki to Twoja zmora?
  • Masz nietolerancję laktozy albo glutenu (ale nie masz zdiagnozowanej celiakii)?
  • Boli Cię z prawej strony pod żebrami?
  • Jak zjesz surowe warzywa, kiepsko się czujesz?
  • Masz dużo śluzu w ciele?
  • Budzisz się opuchnięta/opuchnięty?
  • Masz mało energii, nic Ci się nie chce?
  • Marzniesz bardziej niż inni (wszyscy chodzą w krótkim rękawku, a ty w grubej bluzce, bo Ci zimno)?
  • Jedzenie, które kiedyś nie stanowiło problemu, teraz powoduje dyskomfort, ból, biegunkę?

Jeśli odpowiedziałaś/odpowiedziałeś na nie „tak”, to znaczy, że Twój ogień trawienny jest słaby… Ale dobra wiadomość jest taka, że można z tym pracować i to z dobrym skutkiem. Skąd to wiem? Bo znam te wszystkie objawy jak zły szeląg, sama jeszcze niedawno tak miałam.

Na co dzień możesz wesprzeć się sposobem, o którym mówię w filmiku. Polecam ją każdemu, kto przychodzi do mnie na konsultacje z problemem słabego trawienia. To taka codzienna higiena układu trawiennego.

Możesz problemy z trawieniem olać…

To Twój wybór i masz do tego prawo. Medyczne sutry mówią o tym, że przyczyną każdej choroby są problemy z trawieniem. Cukrzyca, miażdżyca, alzheimer, podagra, reumatyzm, problemy mentalne, stłuszczenie wątroby, niektóre raki i jeszcze kilka innych zaczynają się od kiepskiego trawienia.

Oglądam reklamy w TV — proszki na niestrawność, proszki na wydalanie, tabletki na zimne stopy i dłonie… Czytam artykuły o “epidemii” nietolerancji laktozy i glutenu… I kolejnych cudownych pokarmach, które odmienią twoje zdrowie… I wiem, że to ściema…, bo potrzeba Ci nie proszków, czy kolejnych cudownych specyfików, tylko:

  1. zmiany diety,
  2. wsparcia ziołami, dobranymi konkretnie dla Ciebie
  3. zmiany nawyków (nie nie będzie to nic ekstremalnego).

Smutna prawda jest taka, że…

Samo czytanie postów i oglądanie filmów nie wystarczy. Potrzebna jest jeszcze Twoja decyzja, że chcesz czuć się dobrze, mieć energię, chęć do życia, lepszą figurę. Decyzja.
-Ale przecież ja się zajmuję moim trawieniem! – powiesz.
No tak…, ZAJMUJESZ SIĘ, ale czy podjęłaś/podjąłeś decyzję, że chcesz mieć dobre trawienie? Że chcesz być szczuplejsza/szczuplejszy? Chcesz mieć więcej energii? Bo samo oglądanie filmów i czytanie postów nie pomoże Ci, czuć się tak, jak tego pragniesz.

Ale możesz też wybrać inaczej. Zdecydować, że chcesz czuć się tak, jak tego pragniesz i…

Stanąć do tej pracy. Dowiedzieć się:

  • jak zmienić dietę, na taką, która będzie wspierała Twój medrod, czyli ogień trawienny
  • jak zmienić nawyki, żeby wspierały Cię na co dzień. 
  • jak wspierać się ziołami, dobranymi konkretnie do problemów w Twoim Ciele

A potem praktykować je przez kilka miesięcy i obserwować jak zmieniasz się Ty i jak zmienia się Twoje życie. W końcu każda zmiana na lepsze w jednej dziedzinie zmienia na lepsze pozostałe dziedziny Twojego życia.


być w równowadze, medycyna tybetańska, dietetyka medycyny tybetańskiej, zdrowie holistyczne kobiet, problemy z trawieniem, zdrowe jelita, menopauza, zdrowie kobiety po 40-ce

Wyobraź sobie, że możesz jeść wszystko, na co masz ochotę – i czuć się lekko, pełna energii i w harmonii ze swoim ciałem.

Co, gdybyś zasypiała spokojnie, jak niemowlę, a rano budziła się wypoczęta, bo stres przestałby rządzić Twoim dniem? Twoje trawienie to klucz do zdrowia, energii, witalności i spokoju. Chcesz poczuć różnicę? Zapraszam Cię na indywidualną konsultację dietetyczną, podczas której wspólnie przywrócimy równowagę Twojemu ciału.

Szparagi idealne warzywo dla kobiet

Szparagi idealne warzywo dla kobiet

Szparagi, to moje ulubione warzywo wiosenne, jadam je niemal codziennie. Gotowane i polane bułką tartą, pieczone. Zielone, oliwkowe, fioletowe (najlepsze ze wszystkich). Zachęcam Cię do jedzenia szparagów. Dlaczego? Jest na nie teraz sezon. Są pyszne, a poza tym są zdrowe (zwłaszcza dla kobiet).

Dla kogo szparagi?

  • Potrzebujesz wzmocnienia składników ciała, czyli np.: masz już swoje lata, jesteś bardzo chuda, masz słabe trawienie, itd.
  • Chcesz zregenerować organizm i odmłodzić ciało
  • Masz dużo śluzu w ciele
  • Odchudzasz się, albo masz wysoki cholesterol
  • Masz słabe nerki i często sikasz…
  • Masz słabą odporność i często chorujesz…
  • Starasz się o dziecko, albo masz problemy z zajściem w ciążę (z przyczyn medycznych — twoje płyny reprodukcyjne są słabe)

Szparagi idealne warzywo dla kobiet

Szparagi szczególnie polecane są dla kobiet.

  • Pomagają na bóle menstruacyjne.
  • Regulują cykl.
  • Pomagają w objawach menopauzy.
  • Podnoszą libido.

Jakie szparagi, dla kogo?

Białe szparagi będą budowały element ziemi, czyli bardziej będą wzmacniały ciało, a mniej odchudzały, ale będą miały za to działanie uspokajające. Dobre dla Lungu i Tripy.

Zielone szparagi będą bardziej w energii wiatru, czyli będą odchudzały, usuwały śluz itd.). Dobre dla Pekenu.

To, co osobiście robię od ubiegłego roku i żałuję, że późno na to wpadłam. Zamiast wyrzucać zdrewniałe końce szparagów, zamrażam je, a po sezonie szparagowym dodaję do bulionu. I tym prostym sposobem mogę się cieszyć dobroczynnymi właściwościami szparagów przez cały rok.

Szparagi polecają się na obiad 🙂

Masło klarowane

Masło klarowane

Co zrobić, żeby nasze serce, wątroba, nerki były szczęśliwe i uśmiechały się do nas promiennie? Żeby działały z pełną mocą, dając nam lepsze zdrowie i energię? Dietetyka medycyny tybetańskiej zna szereg roślin/substancji, które odgrywają kluczową rolę w poprawianiu dobrostanu naszego ciała. W najbliższym czasie napiszę Ci o 6 królach leków, ale nie tylko. Zaczynamy od ghee, czyli masła klarowanego.

Właściwości masła klarowanego

Masło klarowane ma smak słodki, jest oleiste, ciężkie i ma naturę ogrzewającą. Uznaje się je za tzw. czystą esencję (czulen). Czuleny to temat fascynujący). Jest dobre dla wszystkich trzech konstytucji (Lung, Tripa, Paken).
Nie osadza tłuszczu w ciele, nie buduje cholesterolu.
Poprawia trawienie.
Poprawia wydalanie — nawilża jelita.
Odżywia wszystkie organy wewnętrzne.
Poprawia działanie organów zmysłu.
Odmładza.
Poprawia pamięć.
Balansuje system nerwowy (stres, nadmiar energii wiatru).
Oczyszcza ciało.
Poprawia cerę.
Wydłuża długość życia.
Relaksuje oczy — po długim siedzeniu przy komputerze, rozgrzewasz odrobinę masła klarowanego, smarujesz nim powieki i kładziesz ciepły kompres. Taka kuracja poprawia też kondycję skóry pod oczami.
Ghee jest składnikiem tzw. czulenów — esencji poprawiających funkcjonowanie ciała.

Masło klarowane — król wszystkich tłuszczów

Często boimy się tłuszczu, a zdrowe tłuszcze są bardzo potrzebne w organizmie. Kiedy ciało jest suche, narasta energia wiatru, a z nim problemy trawienne, bóle stawów, sucha skóra i włosy, wypadanie włosów, hercklekoty, problemy ze snem, zawroty głowy, problemy ginekologiczne itp. (Masz takie problemy? Zapraszam Cię na konsultacje, pomogę Ci wrócić do równowagi)

Ile jeść tłuszczu

Dorośli: konstytucja tripa i peken — minimum ½ łyżki dziennie w pożywieniu (nie należy przesadzać z ilością tłuszczu), konstytucja lung — łyżkę, seniorzy — minimum 1 łyżkę dziennie (typ wiatrowy do 2 łyżek). Dzieci potrzebują mniej tłuszczu w diecie. Dodawaj go do gotowania zupy, kaszy, jako okrasę do warzyw, etc.


Możesz kupić gotowe masło klarowane. Możesz je także zrobić samodzielnie — osobiście uwielbiam stać nad garnkiem i słuchać śpiewu masła. To moja kuchenna medytacja. Teraz to uwielbiam, ale początki nie były łatwe — najpierw spadł mi garnek z masłem na podłogę, innym razem stopiłam sitko, kolejnym razem zamiast masła klarowanego, wyszło mi masło palone… Szczęśliwie już teraz nie miewam takich przygód.


być w równowadze, medycyna tybetańska, dietetyka medycyny tybetańskiej, zdrowie holistyczne kobiet, problemy z trawieniem, zdrowe jelita, menopauza, zdrowie kobiety po 40-ce

Wyobraź sobie, że możesz jeść wszystko, na co masz ochotę – i czuć się lekko, pełna energii i w harmonii ze swoim ciałem.

Co, gdybyś zasypiała spokojnie, jak niemowlę, a rano budziła się wypoczęta, bo stres przestałby rządzić Twoim dniem? Twoje trawienie to klucz do zdrowia, energii, witalności i spokoju. Chcesz poczuć różnicę? Zapraszam Cię na indywidualną konsultację dietetyczną, podczas której wspólnie przywrócimy równowagę Twojemu ciału.